WECRAFT
seo pozycjonowanie wycena poradnik

Ile kosztuje pozycjonowanie stron w 2026? Widełki rynkowe i nasz cennik

Kajetan Niedzieski Aktualizacja: 16 min czytania
Spis treści
  1. 01 Krótka odpowiedź: ile kosztuje pozycjonowanie w 2026
  2. 02 Ile kosztuje pozycjonowanie w WECRAFT
  3. 03 Jednorazowo czy co miesiąc? Skąd bierze się abonament
  4. 04 Co dokładnie wpływa na cenę
  5. 05 Abonament czy cena za frazę: modele rozliczeń
  6. 06 Po jakim czasie widać efekty i co to znaczy dla budżetu
  7. 07 Czy tanie pozycjonowanie ma sens
  8. 08 Jak poznać złą ofertę pozycjonowania
  9. 09 Wycena pozycjonowania: co podać, żeby dostać kwotę w 24 godziny
  10. 10 Najczęstsze pytania o ceny pozycjonowania
  11. 11 Podsumowanie

Zadajesz to pytanie agencji, słyszysz „to zależy”, a chwilę później dostajesz formularz kontaktowy zamiast liczby. Znamy ten schemat, bo sami czytamy te same teksty co Ty: kilkanaście stron o cenach pozycjonowania, z których żadna nie mówi, ile za tę usługę bierze jej autor. W tym artykule najpierw podamy widełki rynkowe, potem nasz własny cennik, a na końcu pokażemy, jak odróżnić uczciwą wycenę od zasłony dymnej. Bez „to zależy” w roli odpowiedzi.

Krótka odpowiedź: ile kosztuje pozycjonowanie w 2026

Pozycjonowanie małej firmy lokalnej kosztuje w Polsce zwykle 800-2500 zł netto miesięcznie. Progi wejścia w publikowanych cennikach agencyjnych zaczynają się od około 490 zł netto, a górna półka dla firm lokalnych sięga blisko 2800 zł.

Dla pozostałych typów klientów widełki wyglądają tak:

  • Zasięg ogólnopolski - około 1500-5000 zł netto miesięcznie, bo dochodzą kolejne frazy, mocniejsza konkurencja i dłuższa droga do pierwszych wyników.
  • Sklep internetowy - od 2500 zł netto miesięcznie wzwyż, przy czym rachunek rośnie razem z liczbą kategorii i produktów, które trzeba opisać i zoptymalizować.
  • Duże portale i rozbudowane sklepy - 10 000 zł netto miesięcznie i więcej, czyli poziom, na którym pracuje już cały zespół, a nie pojedynczy specjalista.
  • Audyt SEO jednorazowo - najczęściej 500-3000 zł, w zależności od wielkości serwisu i szczegółowości analizy (co powinien zawierać i kiedy nie płaci się za niego osobno, opisaliśmy w tekście o audycie SEO strony).

Skąd te widełki? We wrześniu 2026 przejrzeliśmy trzy publikowane cenniki polskich agencji SEO i zestawienia branżowe, czytając je w całości, a nie tylko po zajawkach z wyszukiwarki. Świadomie nie linkujemy do bezpośredniej konkurencji, ale każdą z tych liczb sprawdzisz samodzielnie w kilka minut, wpisując w Google „cennik pozycjonowania”.

Skąd tak szeroki rozstrzał w obrębie jednej kategorii? Odpowiedź jest mniej tajemnicza, niż sugerowałoby branżowe „to zależy”: abonament SEO to w praktyce cena godzin pracy kilku specjalizacji, a liczba godzin potrzebnych do osiągnięcia wyniku zależy od dwóch rzeczy, których żaden cennik nie zna z góry. Pierwsza to konkurencja, z którą przyjdzie Ci się zmierzyć na konkretnych frazach. Druga to stan techniczny strony, na której te działania mają pracować. Do obu wracamy w dalszej części tekstu, bo to one decydują, czy wylądujesz przy dolnej, czy przy górnej krawędzi widełek.

Ile kosztuje pozycjonowanie w WECRAFT

Skoro wymagamy konkretów od innych, zaczynamy od siebie.

Wdrożenie jednorazowe: 1500 zł netto. Obejmuje audyt strony, dobór słów kluczowych, optymalizację strony głównej i przygotowanie treści SEO na stronie głównej. To praca, która musi się wydarzyć raz, zanim abonament ma na czym pracować.

Dalej wybierasz jeden z trzech pakietów miesięcznych. Podane kwoty to ceny startowe dla pierwszych klientów. W nawiasie podajemy cenę standardową, do której wrócimy po okresie startowym, żebyś wiedział, ile ta usługa kosztuje naprawdę.

PakietCena startowaCena standardowaCo dostajesz
SILVER900 zł netto1800 złAnaliza i dobór słów kluczowych, konfiguracja narzędzi SEO, konfiguracja wizytówki Google, 1 artykuł miesięcznie, do 10 fraz lokalnych, raportowanie
GOLD1400 zł netto2800 złWszystko z SILVER, 3 artykuły miesięcznie, do 15 fraz lokalnych i 2 globalne, do 1 posta wzmacniającego, wpisy w katalogach firmowych, strona typu one page za 1 zł
PLATINUM1700 zł netto3400 złWszystko z GOLD, 6 artykułów miesięcznie, do 20 fraz lokalnych i 5 globalnych, do 2 postów wzmacniających, strona do 10 zakładek za 1 zł

Dwie rzeczy warto wyjaśnić, żeby liczby nie wyglądały ładniej, niż są.

Po pierwsze, cena startowa jest tymczasowa. Budujemy portfolio i szukamy pierwszych klientów, więc przez okres startowy pracujemy poniżej stawki docelowej. Nie udajemy, że to nasz normalny cennik.

Po drugie, strona „za 1 zł” w GOLD i PLATINUM to realny produkt z naszej oferty. One page wyceniamy normalnie na 1800 zł netto, a stronę do 10 zakładek na około 2800 zł netto. Jeśli nie masz jeszcze strony albo obecna nadaje się tylko do wymiany, ten bonus jest najmocniejszym elementem obu pakietów.

Warto też wiedzieć, czego w tych kwotach nie ma. Abonament nie obejmuje budżetu na reklamę płatną, bo Google Ads to osobna usługa rozliczana osobno i nie mieszamy tych dwóch rzeczy w jednej fakturze. Nie obejmuje również przebudowy istniejącego serwisu, jeśli okaże się, że strona nie nadaje się do pozycjonowania w obecnym kształcie. W takiej sytuacji mówimy to wprost po audycie, zamiast miesiącami rozliczać godziny za łatanie czegoś, co i tak wymaga wymiany.

Umowę zawieramy na czas określony: 6, 12, 24 albo 36 miesięcy, długość ustalamy przy podpisaniu. Powód jest ten sam, o którym piszemy niżej: efekty pozycjonowania pojawiają się po miesiącach, więc umowa na kwartał nie ma sensu ani dla Ciebie, ani dla nas. Warto natomiast wiedzieć od razu, że umowa obowiązuje przez cały ustalony okres, a wcześniejsza rezygnacja nie zwalnia z opłat za pozostałe miesiące. Wolimy, żebyś przeczytał o tym tutaj, a nie dowiedział się przy podpisie.

Pełny zakres usługi opisaliśmy na stronie pozycjonowanie stron internetowych. Jeśli chcesz konkretną kwotę dla swojego przypadku, wypełnij krótki brief i napisz, że chodzi o SEO.

Jednorazowo czy co miesiąc? Skąd bierze się abonament

To opłata miesięczna i nie ma w tym żadnego chwytu. Powód jest prosty: pozycja w Google nie jest stanem, tylko wynikiem.

Twoja strona nie stoi w rankingu sama. Stoi tam, dopóki jest najlepszą odpowiedzią na dane zapytanie w porównaniu z resztą. Konkurencja dopisuje treści, poprawia strony, zdobywa linki. Google zmienia algorytm kilka razy w roku. Jeśli nikt nie pracuje po Twojej stronie, dystans zaczyna rosnąć, nawet gdy nic nie popsułeś.

Co realnie dzieje się w miesiącu abonamentu? Powstają nowe treści celowane w wybrane frazy, a istniejące podstrony są przepisywane tam, gdzie dane pokazują, że nie odpowiadają na to, czego szuka użytkownik. Naprawiane są błędy techniczne, które pojawiły się po drodze, bo każda zmiana w serwisie potrafi coś popsuć w indeksowaniu. Równolegle rośnie profil linków prowadzących do strony, czyli najwolniejszy i najbardziej cierpliwy element całej układanki. Na koniec miesiąca dostajesz raport z pozycjami fraz, ruchem z Google i listą wykonanych prac, żebyś mógł zestawić fakturę z tym, co się faktycznie wydarzyło.

Jednorazowe wdrożenie za 1500 zł ustawia fundament. Abonament buduje na nim przewagę. Cały proces, miesiąc po miesiącu, rozpisaliśmy w artykule o tym, jak działa pozycjonowanie krok po kroku.

Co dokładnie wpływa na cenę

Pięć czynników decyduje o tym, gdzie w widełkach wyląduje Twoja wycena.

Konkurencyjność branży. Pozycjonowanie kancelarii odszkodowawczej w dużym mieście i pozycjonowanie zakładu stolarskiego w mniejszej miejscowości to dwa zupełnie różne poziomy trudności, choć usługa nazywa się tak samo. Im więcej firm walczy o tę samą frazę i im większe mają budżety na treść oraz linki, tym więcej pracy trzeba włożyć w każdy pojedynczy punkt pozycji. Różnica między miejscem ósmym a trzecim potrafi kosztować więcej niż całe wcześniejsze wejście do pierwszej dziesiątki.

Liczba i trudność fraz. Dziesięć fraz lokalnych to inna skala niż dwadzieścia lokalnych plus pięć ogólnopolskich. Każda fraza wymaga treści, optymalizacji i monitorowania.

Zasięg. Jedno miasto jest tańsze od całego kraju. To najczęstszy powód, dla którego firmy lokalne mieszczą się w dolnej połowie widełek.

Zakres treści. Jeden artykuł miesięcznie a sześć artykułów to zupełnie inny nakład pracy redakcyjnej. Treść jest dziś najdroższym i najskuteczniejszym elementem SEO.

Stan techniczny strony. I tutaj zaczyna się rzecz, o której cenniki milczą.

Strona, którą już masz, też ustala cenę

Wszystkie zestawienia cen pozycjonowania wyliczają czynniki po stronie agencji. Prawie żadne nie mówi rzeczy, która dla Twojego budżetu bywa najważniejsza: największym pojedynczym składnikiem kosztu potrafi być strona, którą już masz.

Strona ładująca się sześć sekund, bez poprawnej struktury nagłówków, bez danych strukturalnych, z fatalną wersją mobilną, zjada pierwsze miesiące abonamentu na naprawianie fundamentu. Płacisz wtedy za pracę, której by nie było, gdyby strona była zbudowana poprawnie. W skrajnych przypadkach naprawa kosztuje więcej niż napisanie strony od nowa, a i tak kończy się gorszym efektem.

To jest właśnie ten moment, w którym „koszt całkowity” rozjeżdża się z „ceną wejścia”. Tania strona sprzed trzech lat potrafi podnieść rachunek za SEO na kolejne dwa lata. Dlaczego szybkość ładowania przekłada się wprost na wyniki, tłumaczymy w osobnym tekście o znaczeniu szybkości strony, a różnice między technologiami rozpisaliśmy w porównaniu WordPress czy strona pisana od zera.

Dlatego w naszych pakietach GOLD i PLATINUM strona jest w cenie symbolicznej. Wolimy pozycjonować coś, co sami zbudowaliśmy, niż liczyć godziny za łatanie cudzego kodu.

Abonament czy cena za frazę: modele rozliczeń

Oba modele są spotykane i oba bywają uczciwe. Ukrywają jednak inne ryzyka.

AbonamentZa efektAudyt jednorazowy
PłaciszStałą kwotę co miesiącZa frazy, które weszły do TOP 10 lub TOP 3Raz, za analizę i plan
Rząd wielkości800-5000 zł netto miesięcznieZwykle 50-200 zł za frazę miesięcznie500-3000 zł
Ryzyko po Twojej stroniePłacisz też w słabszych miesiącachDługi okres zobowiązaniaPlan trzeba potem wdrożyć
Ryzyko, którego nie widaćTrzeba pilnować raportówAgencja może celować w łatwe frazyBrak, jeśli plan jest konkretny

Dwa słowa o pochodzeniu liczb z tabeli. Stawka 50-200 zł za frazę miesięcznie pochodzi z jednego z trzech cenników, które przeczytaliśmy w całości we wrześniu 2026, i jest w nim podana wprost. Długości umów przy rozliczeniu za efekt świadomie nie podajemy liczbowo, bo w przejrzanych źródłach nie znaleźliśmy dla niej potwierdzenia, którego moglibyśmy bronić. Zamiast liczby zostawiamy więc pytanie: o dokładny okres zobowiązania i o koszt wcześniejszego wyjścia zapytaj wprost, zanim podpiszesz.

Model „za efekt” brzmi bezpiecznie, bo przerzuca ryzyko finansowe na wykonawcę. Ma jednak dwie pułapki, o których warto wiedzieć przed podpisem.

Pierwsza dotyczy bodźców. Różnice stawek między pozycjami 1-3 a 4-6 bywają niewielkie, więc wykonawcy nie zawsze opłaca się dociskać wynik wyżej, skoro niższa pozycja i tak przynosi mu przyzwoity przychód. Druga dotyczy budżetu realnie inwestowanego w Twój projekt: przy rozliczeniu za efekt bywa on niższy, bo wykonawca zabezpiecza się przed ryzykiem, że nie zapłacisz nic.

Uczciwie: abonament też ma wadę. Płacisz również w tych miesiącach, w których w pozycjach niewiele drgnęło, a takie miesiące w pozycjonowaniu są normą, a nie wyjątkiem, szczególnie na starcie współpracy. Dlatego pracujemy w modelu abonamentowym z raportem co miesiąc i uważamy, że to raport, a nie sam model rozliczenia, decyduje o uczciwości układu. Model mówi tylko, kiedy przelewasz pieniądze. Raport mówi, co za nie dostałeś, i to on daje Ci podstawę, żeby po trzech miesiącach zadać niewygodne pytanie albo spokojnie przedłużyć współpracę.

Po jakim czasie widać efekty i co to znaczy dla budżetu

Pierwsze ruchy w pozycjach widać zwykle po 2-3 miesiącach. Wyraźne efekty po 4-6. Pełną moc strategia osiąga w perspektywie roku. Skąd te terminy, od czego zależy tempo i co powinno być w raporcie w każdym miesiącu, rozpisaliśmy osobno w tekście o tym, ile trwa pozycjonowanie strony.

To nie jest wykręt. To konsekwencja tego, jak działa Google: strona musi zostać przeskanowana, zaindeksowana, oceniona wobec konkurencji, a nowe treści potrzebują czasu, żeby zebrać sygnały.

Nie musisz wierzyć nam na słowo, bo akurat tę drogę przeszliśmy niedawno sami i mamy z niej dane. wecraft.pl to domena założona w 2026 roku, a jej start mierzyliśmy w Google Search Console od pierwszego dnia. Z tego pomiaru warto zapamiętać przede wszystkim jedno:

  • Indeksacja poszła szybko i gładko. 22 z 23 podstron trafiły do indeksu Google bez błędów. Jedyny wyjątek to regulamin, czyli strona, której Google po prostu nie uznał za wartą pobrania. Dla nowej domeny to normalne.

Najbardziej praktyczny dla Twojego budżetu jest jednak wniosek, który z tego płynie. Na naszej domenie indeksacja przebiegła szybko i niemal kompletnie, a mimo to przez pierwsze tygodnie ruch z wyszukiwarki pozostawał śladowy. To jedna obserwacja z jednej witryny i nie robimy z niej reguły o wszystkich nowych domenach. Dla planowania pieniędzy wystarczy jednak w zupełności: obecność w indeksie nie jest tym samym co obecność w wynikach, więc w pierwszych miesiącach warto kierować budżet na frazy precyzyjne i lokalne, a nie na najbardziej oczywiste hasło z branży.

Co to znaczy dla pieniędzy? Że budżet SEO liczy się w latach, nie w miesiącach. Pierwszy rok przy naszych cenach startowych wygląda tak:

  • SILVER: 1500 zł wdrożenia plus 12 x 900 zł, razem 12 300 zł netto
  • GOLD: 1500 zł plus 12 x 1400 zł, razem 18 300 zł netto
  • PLATINUM: 1500 zł plus 12 x 1700 zł, razem 21 900 zł netto

Jeśli patrzysz na pozycjonowanie jak na wydatek trzymiesięczny, prawie na pewno się rozczarujesz, bo w trzecim miesiącu zobaczysz ruch w pozycjach, a nie wzrost sprzedaży. Jeśli natomiast traktujesz je jak budowanie zasobu, który pracuje również wtedy, gdy przestaniesz płacić, te same liczby wyglądają zupełnie inaczej. Napisany artykuł zostaje na stronie. Poprawiona struktura techniczna zostaje. Zdobyte linki zostają. To jest realna różnica między pozycjonowaniem a reklamą płatną, która gaśnie dokładnie w dniu wyłączenia budżetu.

Czy tanie pozycjonowanie ma sens

Czasem tak. Wszystko zależy od tego, co dokładnie znaczy w Twoim przypadku „tanie” i czy sytuacja, w której startujesz, pozwala małym budżetem cokolwiek ugrać.

Abonament rzędu 500-900 zł netto ma sens, gdy działasz w jednej lokalizacji, konkurencja w Twojej okolicy jest umiarkowana, a strona jest technicznie poprawna. Jednoosobowa firma usługowa w mniejszym mieście może przy takim budżecie zbudować przyzwoitą widoczność lokalną, szczególnie jeśli zaczyna od dobrze skonfigurowanej wizytówki Google. Pisaliśmy o tym szerzej w przewodniku po lokalnym SEO dla firm, a firmom z powiatu legionowskiego poświęciliśmy osobną ofertę: pozycjonowanie w Legionowie.

Ten sam budżet jest wyrzuconymi pieniędzmi, gdy celujesz w zasięg ogólnopolski, konkurujesz z firmami wydającymi kilkanaście tysięcy miesięcznie albo Twoja strona wymaga przebudowy. Za 500 zł nikt nie napisze sześciu artykułów, nie zbuduje profilu linków i nie naprawi technikaliów. Dostaniesz raport i poczucie, że coś się dzieje.

Uczciwie: dla części firm najlepszą decyzją jest odłożenie pozycjonowania na później. Jeśli budżet pozwala wyłącznie na najniższą półkę, a branża jest zacięta, dużo sensowniej jest najpierw zbudować porządną stronę i zadbać o wizytówkę Google, a płatne działania SEO zacząć wtedy, gdy będzie na nie realny budżet. Rozłożone w czasie 500 zł miesięcznie potrafi przez rok nie zrobić nic poza wygenerowaniem dwunastu raportów. Powiemy Ci to wprost po rozmowie i przejrzeniu Twojej sytuacji, nawet jeśli oznacza to, że nie zostaniesz naszym klientem w tym kwartale.

Jak poznać złą ofertę pozycjonowania

Jest jedno pytanie, które rozstrzyga więcej niż porównywanie cenników: „co dokładnie zrobicie w pierwszym miesiącu i jak to sprawdzę?”

Dobra oferta odpowiada konkretami: audyt o określonym zakresie, tyle a tyle tekstów, taka konfiguracja narzędzi, raport w tym formacie i w tym terminie. Zła oferta zaczyna w tym momencie mówić o „kompleksowym podejściu” i „strategii szytej na miarę”, czyli o rzeczach, których nie da się rozliczyć ani sprawdzić po trzydziestu dniach współpracy.

Poza tym pięć sygnałów, przy których warto się zatrzymać:

  1. Gwarancja konkretnej pozycji. Nikt spoza Google nie kontroluje algorytmu, więc obietnica pierwszego miejsca w określonym terminie jest albo naiwnością, albo świadomym wprowadzaniem w błąd.
  2. Brak raportowania albo raport bez liczb. Jeśli po miesiącu współpracy nie wiesz, które frazy urosły i o ile pozycji, to płacisz w ciemno i nie masz jak tego zmienić.
  3. Brak dostępu do Twoich własnych narzędzi. Search Console i Analytics mają być założone na Twoje konto i zostać przy Tobie po zakończeniu współpracy, a agencja ma mieć do nich dostęp, nie własność.
  4. Warunki zakończenia współpracy, o których nie mówi się wprost. Umowy SEO często zawiera się na czas określony i samo w sobie nie jest to niczym złym, bo efekty potrzebują miesięcy. Złym sygnałem jest to, że o długości zobowiązania i o kosztach wcześniejszej rezygnacji dowiadujesz się dopiero przy podpisie, zamiast usłyszeć o nich na pierwszej rozmowie.
  5. Cena bez zakresu. Samo „pozycjonowanie 1500 zł miesięcznie” nie znaczy nic, dopóki nie wiesz, ile powstanie treści, ile fraz obejmuje umowa i co dokładnie dzieje się po stronie technicznej serwisu.

Te same zasady stosują się przy wyborze wykonawcy strony. Rozpisaliśmy je w tekście o tym, jak wybrać wykonawcę strony internetowej.

Wycena pozycjonowania: co podać, żeby dostać kwotę w 24 godziny

Wycena pozycjonowania nie wymaga spotkania ani audytu. Wystarczą cztery informacje, które i tak znasz na pamięć, a które pozwalają nam wskazać pakiet zamiast odpowiadać „to zależy”:

  1. Adres strony, jeśli już jest. Z zewnątrz widać wystarczająco dużo, żeby ocenić, czy nadaje się do pozycjonowania od razu, czy wymaga poprawek.
  2. Branża i główne usługi, czyli to, na co chcesz być znajdowany. Trzy do pięciu haseł wystarczy, dobór fraz robimy potem w ramach wdrożenia.
  3. Obszar działania: miasto, powiat, dzielnica albo cała Polska. To jedna z dwóch rzeczy, które decydują o pakiecie.
  4. Kim jest Twój klient i ile jest wart, w przybliżeniu. Pozwala policzyć, po ilu zapytaniach abonament się zwraca, i uczciwie powiedzieć, czy pozycjonowanie ma u Ciebie sens.

Na tej podstawie w 24 godziny od wypełnienia briefu dostajesz rekomendację pakietu (SILVER, GOLD albo PLATINUM), koszt wdrożenia i abonamentu w cenie startowej oraz wstępny podział fraz na te z realną szansą w pierwszym półroczu i te na dalszy plan. Bez telefonów sprzedażowych i bez zobowiązań. Pełny audyt robimy dopiero po podpisaniu umowy, jako pierwszy krok wdrożenia, i wtedy nie płacisz za niego osobno; co dokładnie zawiera, opisaliśmy w tekście o audycie SEO strony.

Najczęstsze pytania o ceny pozycjonowania

Ile kosztuje pozycjonowanie za frazę? W modelu rozliczenia za efekt spotykane stawki to 50-200 zł netto miesięcznie za jedną frazę w TOP 10, zależnie od jej konkurencyjności. Dziesięć fraz to więc 500-2000 zł miesięcznie, czyli tyle, co abonament, tylko z ryzykiem, że wykonawca wybierze frazy łatwe zamiast tych, które przynoszą klientów. Dlatego rozliczamy się abonamentem z raportem co miesiąc.

Czy pozycjonowanie to koszt jednorazowy czy abonament? Abonament, plus zwykle jednorazowe wdrożenie na starcie. U nas wdrożenie kosztuje 1500 zł netto, a abonament zaczyna się od 900 zł netto miesięcznie w cenie startowej. Opłata jest cykliczna, bo utrzymanie pozycji wymaga ciągłej pracy wobec zmieniającej się konkurencji.

Ile kosztuje pozycjonowanie lokalnej firmy w małym mieście? Rynkowo najczęściej 800-2500 zł netto miesięcznie, przy czym mniejsze miejscowości i mniej zacięte branże mieszczą się bliżej dolnej granicy. Progi wejścia w publikowanych cennikach zaczynają się od około 490 zł.

Czy da się pozycjonować stronę samodzielnie? Częściowo tak, i warto od tego zacząć. Założenie oraz uzupełnienie wizytówki Google, zebranie opinii, poprawienie tytułów i opisów podstron oraz regularne pisanie tekstów odpowiadających na pytania klientów nie kosztują nic poza Twoim czasem. Schody zaczynają się przy technicznym SEO i budowie autorytetu domeny.

Co się dzieje z pozycjami po zakończeniu współpracy? Nie znikają z dnia na dzień, ale zaczynają się osuwać. Treści i poprawki techniczne zostają Twoje na zawsze, więc spadek jest stopniowy, a nie gwałtowny. Tempo zależy od tego, jak mocno pracuje konkurencja.

Czy trzeba mieć nową stronę, żeby zacząć pozycjonowanie? Nie zawsze. Zaczynamy od audytu i to on odpowiada na to pytanie. Jeśli strona jest technicznie poprawna, pozycjonujemy ją bez zmian. Jeśli wymaga przebudowy, powiemy to wprost, a w pakietach GOLD i PLATINUM nowa strona jest w cenie symbolicznej.

Podsumowanie

  • Pozycjonowanie firmy lokalnej kosztuje rynkowo 800-2500 zł netto miesięcznie, ogólnopolskie 1500-5000 zł, e-commerce od 2500 zł wzwyż.
  • U nas: wdrożenie 1500 zł netto jednorazowo, potem 900, 1400 lub 1700 zł netto miesięcznie w cenie startowej dla pierwszych klientów.
  • To opłata cykliczna, bo pozycja utrzymuje się tylko tak długo, jak długo ktoś nad nią pracuje.
  • Stan Twojej obecnej strony potrafi być największym ukrytym składnikiem ceny. Sprawdź go, zanim porównasz oferty.
  • Pierwsze efekty po 2-3 miesiącach, wyraźne po 4-6. Budżet planuj w latach.

Jeśli chcesz wiedzieć, ile to konkretnie kosztowałoby u Ciebie, wypełnij krótki brief i dopisz „SEO”. W 24 godziny wrócimy z wyceną i rekomendacją pakietu, który ma sens przy Twojej branży, zasięgu i stanie strony. Bez zobowiązań i bez telefonów sprzedażowych.

Jeśli dopiero planujesz stronę, zacznij od tekstu o tym, ile kosztuje strona internetowa. Kolejność ma znaczenie: najpierw strona, na której SEO ma na czym pracować, potem pozycjonowanie.

Gotowy na stronę, która pracuje na Twój biznes?

Opowiedz nam o swoim projekcie. Wycenę i pomysł na strategię otrzymasz w ciągu 24 godzin — bez zobowiązań.